• Wpisów:20
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:04
  • Licznik odwiedzin:3 515 / 786 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Halo halo halo!

Dziewczyny dzisiaj uświadomiłam sobie jak bardzo jestem zła na samą siebie ,że zmarnowałam ponad tydzień diety > wiem ,że nie uda mi sie w tym miesiacu osiągnąć mojego celu ale to nie znaczy ,że sie poddaje ! od kilku dni wróciłam do ciezkiej pracy i schudne tyle ile sie bedzie dało !!!

A więc WALCZYMY WALCZYMY i jeszcze raz WALCZYMY!

A dzisiaj był jumping frog jeśli któraś z was jeszcze nie próbowała zdecydowanie polecam !

 

 
Dziewczyny - nie było mnie tutaj kilka dni.. zdecydowanie do was wracam bo sie bardzo steskniłam! przez kilka dni moja dieta "wariowała" bywało gorzej i lepiej ale na szczescie dostałam w piątek wielkiego kopa i dieta wróciła na dobry tor !
Nie poddajemy się i cieżko pracujemy ot to !

Mam nadzieje ,że wy nie stosujecie 90dniowej kuracji cud

 

 
Dziewczyny nie chce mi się wierzyć ,ze minął już miesiąc od kiedy zaczęłam moją walkę o lepszą figurę.

Nie był to prosty miesiąc były ciężkie chwile ale nie moge powiedzieć by była to dla mnie męczarnia. Pierwszy raz wiedziałam ,że robie to TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE!

Mam zdjęcia z przed miesiąca i z dnia dzisiejszego , zdecydowanie widać pozytywny efekt ale raczej nie jestem gotowa aby dodać zdjęcia samej siebie.
Za to dodaje zdjęcie wagi

-6kilo !!!!
TAK DOKŁADNIE 6 KILO MNIEJ! jestem z siebie dumna !



Plan na przyszły miesiąc -4 kilo
Wiem ,że będzie ciężko ale mam nadzieje ,że 22.09 będe mogła dodać kolejne zdjęcie wagi która będzie pokazywała 76kilo Pozdrowienia dziewczyny !
  • awatar Addictiveix: Gratulacje!! Fenomenalny wynik :).
  • awatar Gość: gratulacje :* trzymam kciuki za dalsze sukcesy
  • awatar Choco Bae: Świetny wynik!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dziewczyny jak to zleciało ;o ! Samej nie chce mi się wierzyć !
Jutro albo pojutrze ( w zależności od czasu) dodam wyniki po miesięcznej diecie !
Cieszę się bo chyba pierwszy raz podeszłam do diety na poważnie. Nie robie nic na siłe , nie głodzę się w jeden dzień by w drugi zjeść dwa razy więcej. Do słodyczy mnie już nie ciągnie chociaż wiadomo ,że czasami każdemu zdarzają się gorsze dni , ale powiem wprost - nie wyobrażam sobie żebym mogła jeść taki ogrom jedzenia jaki jadłam przed rozpoczęciem diety !
Jadłam WSZYSTKO - po prostu WSZYSTKO co było możliwe.
Jedynie wiem ,że mogłabym postarać się bardziej z aktywnością fizyczną ale niestety lenistwo czasem wygrywa. Mimo to minimum 2 razy w tygodniu jest długi ciężki trening.!
Mam nadzieje ,że jutro waga pokaże mniej niż te moje nieszczesne 86 kilo ;o

A więc do jutra !!

 

 
Dieta idzie dobrze Nie pisze tak często ponieważ mam mega zapierdziel w pracy i domu ... Był jeden dzień słabości.. były słodycze i alkohol ale za to na nastepny dzień zamiast użalania się nad sobą był powrót do diety!

Jeszcze tylko kilka dni i oficjalne ważenie po miesiącu diety ! trzymać kciuki dziewczyny !

 

 
Dniem za dniem... dieta idzie całkiem całkiem. Czasami pozwalam sobie na zjedzenie czegoś większego ale jem tylko i wyłącznie zdrowo a w dodatku od początku diety ( nie licząc 50-tki cioci ) nie zjadłam ani grama słodyczy! Wyczyn życia . Prawda- sportu jest troszke mniej niż na poczatku ale jutro z samego rana wracam na fitness, przecież długi weekend trzeba jakoś uczcić !


A Wy dziewczyny jak zamierzacie spędzić długi weekend ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Powrót z pracy, bilans całkiem dobry i zamiast iśc na siłownine to siedze i ogldam tv .. ale jestem zła sama na siebie Dobrze , że chociaż dieta idzie dobrze !

Aaaa i znalazłam rozwiązanie na to by wyglądac szczuplej

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Oj tak na weekend czekałam od samego poniedziałku Ciężki tydzień ale zdecydowanie udany

Dzisiaj od rana aktywnie- 10.00 a ja już po fitnessie i to sie nazywa dobry początek dnia

Jutro mam nadzieje będzie jeszcze lepiej! Modle się tylko o ładną pogodę żeby można było przejść się na spacer a nie siedzieć w domu.

Na dzisiaj koniec, trzymam za was kciuki i odezwę sie jutro.
Jeszcze coś na poprawę humoru ... ps współczuję wszystkim Magdom !

 

 
Taaaaka zmęczona to ja już od dawna nie byłam. Tydzień zdecydowanie dał mi popalić! Ale co najważniejsze diety nie zawaliłam ani razu ! jestem z siebie mega dumna. Obok mojej pracy rozdawali darmowe hamburgery - tak dobrze czytacie .. całkowicie DARMOWE! wszyscy w pracy się nimi zajadali ale ja się nie dałam ! teraz wiem ,że mogę wszystko !
Dzisiaj cały dzień pracy a później godzina na squashu z bratem i jego znajomym - powiem wam ,że chyba nigdy tyle kalorii nie spaliłam!
Dzisiejszy bilans spokojnie zamyka się w 1000kcal więc jest się z czego cieszyć !
Mam nadzieje ,że wam idzie równie dobrze. POWODZENIA!

I coś na poprawę humoru i dobry weekend

 

 
Wiem, że 13 dni to nic ale chyba nigdy nie wytrwałam tak długo na diecie a uwierzcie mi miałam ich baaaaardzo dużo!

Dzisiejszy dzień zakończony sukcesem niestety wysiłek fizyczny jedynie jako spacer ale nie ma co sie martwić

BILANS: nie zbyt urozmaicony bo czasu było mało ale za to zdrowo !

- 2 x sałatka z piersi kurczaka, sałaty, ogórka, papryki, cebuli, nasion słonecznika i jogurtu naturalnego 0%tłuszczu z przyprawami
- Kawa z mlekiem - 35kcal

RAZEM: ok.1000kcal



Sałatka mega pyszna zdecydowanie polecam !
Jutro niestety poza spacerem nie bedzie raczej czasu na żadną aktywność fizyczną ale w piątek mam zamiar to wszystko nadrobić !
Trzymam za was dziewczyny kciuki i nie dajcie się nabrać kiedy macie wrażenie ,że ciastka do was przemawiają podczas zakupów !

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam dziewczynki !
Jak u was dieta idzie? Ja dzisiaj pół dnia spędziłam na głodówce .. wprawdzie nie z mojej woli - praca to na mnie wymusiła ale za to troszke kalorii mniej

BILANS:
1. Bułka z szynką drobiową i ogórkiem -350kcal
2. Pierś z kurczaka wymieszana z papryką , pomidorkami oraz kaszą - ok.600kcal
3. W pracy w pośpiechu jeden wafel ryżowy - 37kcal ( uratował mi życie )
RAZEM: 987kcal

I moja kochana bieżnia powróciła dzisiaj !



Mam nadzieje ,że dalej będzie szło tak dobrze jak do tej pory 12 dni za mną a całe życie przede mną !

Mam nadzieje ,ze z czasem nie bedzie tak jak na przedstawionym obrazku oczywiście troszkę z przymrużeniem oka.



Piszcie w komentarzach jak wam idzie, razem zawsze jest łatwiej !
  • awatar The way to my dreams ♥: Hahaha no nieźle :D 3 tygodnie to za mało żeby mówić o schudnięciu, bynajmniej w moim przypadku :P ja juz walczę 5 miesięcy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak tam się trzymacie moje ukochane fighterki ?
Nie mam bilansu ale jeśli chodzi o dietę jest bardzo dobrze ! Dzisiaj w pracy usłyszałam ,że schudłam i to właśnie takie momenty motywują do dalszego działania

Niestety wysiłek fizyczny kuleje ale za to nogi się zagoiły i jutro wracam z pełną parą na moją kochaną bieżnie !



Pamietajcie dziewczyny żeby się nie poddawać ! Aż nie chce mi się wierzyć ,że mam w sobie tyle motywacji mimo tych wszystkich niepowodzeń które mnie aktualnie spotykają w życiu codziennym. Teraz gdy mam zły humor mówie sobie możesz wszystko zawalić ale jeśli jeszcze zawalisz diete będziesz miała wyrzuty sumienia wieczorem!

Trzymam za was kciuki a wy trzymajcie za mnie ! Odezwę sie jutro po siłowni
 

 
Nigdy nie wolno sie poddawać !
Pomimo złego humoru , pomimo niepowodzeń w pracy zawsze trzeba dążyć do swojego celu!
Dzisiaj byłam na siłowni ale zbyt wiele nie zrobiłam... musiałam odpuścić ze względu na odciski na piętach musze dać odpocząć moim nogom co strasznie mnie denerwuje > !!
Dzisiaj idę na urodziny cioci więc pewnie dieta nie bedzie w 100% utrzymana ale obiecuję ,że się postaram
A obrazek tak troszkę na poprawe humoru

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
KRÓTKO I NA TEMAT
nie mam zbyt wiele do pisania , samopoczucie jest na poziomie -1000 ! jedynie można cieszyć się z tego , że dieta idzie dobrze. Niestety w dniu dzisiejszym zero aktywności wczoraj byłam na squashu i zdecydowanie wszystkim polecam. ! Ja uciekam spać bo ten tydzień mnie wykończył.
 

 
Dzisiejszy dzień nie był zły ale czy można nazwać go dobrym ?
Jeśli chodzi o bilans było ok 1100kcal była też aktywność fizyczna w postaci treningu na trampolinach, jednak czuje ,że jakoś tak dzień niewykorzystany w 100%...
Najchętniej poszłabym coś zjeść i obejrzeć film ale nie! nie można sie poddawać w chwilach słabości!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Bilans:
1)Śniadanie-
szejk białkowy z mlekiem 200kcal + kromka 160kcal

2)Obiad-
kasza jęczmienna ( pół woreczka) - 170kcal, pierś kurczaka z pomidorami 270kcal

3)Kolacja-
Omlet z 2 jajek 170kcal
nektarynka 50kcal

4) Po Treningu-
Szejk białkowy z wodą 100kcal

RAZEM:1120kcal
Nie jest źle ale jutro rezygnuje z kromki przy śniadaniu zamiast tego musze zjeść coś zdrowszego!

W pracy i w życiu osobistym nic mi sie nie udaje! jestem mega zła ,że wszystko idzie nie po mojej myśli. Mam nadzieje ,że ten okres trzeba przeczekać i wszystko się poukłada.
Ale jest i dobra wiadomość dzisiaj kolejny dzień z odhaczoną siłownią !



40 minut bieżni - 626kcal
19minut orbitrek - 74kcal

RAZEM:700kcal mniej
Do tego 5 minut na platformie wibrującej

Oby tak dalej!

A jutro wybieram się na jumping frog





Któraś z was była? Co możecie powiedzieć o treningu ? Warto?

Ja uciekam spać jutro kolejny dzień pełen wrażeń od godziny 6 na nogach Trzymajcie kciuki aby to był kolejny udany dzień a ja trzymam kciuki za was
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiejszy bilans:
Śniadanie - płatki z jogurtem ok 350kcal
Obiad- kasza ( pół woreczka) pierś z kurczaka oraz warzywa ok 500kcal
kolacja - sałatka z tuńczyka ok180kcal

=1030kcal + szejk białkowy 100kcal
Dzień uważam za udany

A wieczorem....


Jestem mega dumna !
 

 
śniadanie-
Od zawsze wiadomo , że to najważniejszy posiłek dnia ale niestety mój organizm nie może tego pojąć. Ze względu na moja prace wstaje przeważnie o 6 rano i nie jestem w stanie ( ze względu na brak czasu jak i brak chęci ) zjeść śniadania. Przez to jestem mega głodna i podjadam różne rzeczy w pracy. Ostatnio przyjaciółka która zajmuje się sprzedażą odżywek doradziła mi proste rozwiązanie - picie szejka rano. Dostarcza białka jak i pozwala wytrwać do przerwy obiadowej w pracy a do tego smakuje pysznie! ZDECYDOWANIE POLECAM DLA WSZYSTKICH ZABIEGANYCH DUSZYCZEK
  • awatar Chhimera: Kochana ile kcal ma taki proszek? :)
  • awatar LiterallyMyLife: Chyba lepsze to niż nic ;) Można też pić smoothies owocowe, dorzucić płatki owsiane, siemię. Ja czasem tak robię jak nie mam czasu rano ani ochoty jeść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień trzeci diety. Czuje się mega silna , wiem ,że tym razem mi się uda! Tak wiem mówi się tak wiele razy ale tym razem wiem ,że będzie dobrze.
Początkowa waga 86 kilo , mój pierwszy cel to 78! 8 kilo mniej zmartwień do tego dążę. Wczoraj fitness dzisiaj basen, jutro niestety powrót do pracy która mnie przytłacza ale po pracy też ide na fitness. TERAZ MUSI SIĘ UDAĆ!
 

 
Witam wszystkich,
Blog będzie moim pamiętnikiem w zmaganiach do mojej idealnej sylwetki. Nigdy nie byłam szczupłą osobą ale w ostatnim czasie zorientowałam się jak wiele przez to tracę. Na blogu mam nadzieje wpisy będą również motywować was do diety a wy dodacie mi otuchy aby nie zrezygnować